Na Sylwestra w góry

Tym razem nie mieliśmy wątpliwości, gdzie witać nowy rok. Już kilka miesięcy przed Sylwestrem zdecydowaliśmy, że w tym roku pojedziemy w góry. Zimą w tej części Polski jeszcze nie byliśmy, dlatego ostatnią noc w roku uznaliśmy za idealną okazję.

Sylwestrowych atrakcji dla par w górach nie braknie

Sylwester w górach dla parOczywiście od razu zostawiliśmy się na kilkudniowy wyjazd, a nie na zaledwie dwa dni. Jeśli już mamy pokonać tyle kilometrów, to spożytkujmy ten czas nie tylko na zabawę, ale też na odpoczynek i zwiedzanie. Tu ważna uwaga. Rezerwację robiliśmy kilka miesięcy wcześniej. Ostatni dzień roku to taki termin, w którym o miejsca noclegowe może być trudno, jeśli przegapicie odpowiedni moment na zabukowanie. Sylwester w górach dla par to znakomita okazja na naładowanie akumulatorów. Oczywiście po szampańskiej zabawie. Sylwestrowo – noworocznych atrakcji jest w górach dość sporo. Zwolennicy aktywności fizycznej nowy rok mogą witać nawet na stoku, choć trzeba pamiętać o zachowaniu wyobraźni. Zjeżdżając na nartach zapomnijmy o jakimkolwiek alkoholu. My zdecydowaliśmy się na kulig j góralską zabawę. I nie żałujemy. Znakomita zabawa na kuligu, z pochodniami i skrzypcami. Potem ognisko. Na koniec oczywiście zabawa z towarzyszeniem góralskiej kapeli. Jadło? A jakże, również kuchnia góralska. Wrażenia z pewnością niezapomniane. Bawiliśmy się aż tak dobrze, że zrezygnowaliśmy z przejazdu kolejką i obserwowania górskiej panoramy nocą. Taka atrakcja też znalazła się bowiem w sylwestrowym programie.

Sylwestrową zabawę w górach zdecydowanie możemy polecić. Po szaleństwie tej jedynej nocy w roku wykorzystaliśmy trochę czasu na wizytę w SPA. Nie odmówiliśmy sobie także zwiedzania i spacerów, w końcu to był nasz pierwszy zimowy wyjazd w góry. Kiedyś pewnie tam wrócimy.